Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Latem polskie góry zmieniają charakter. Zamiast tras narciarskich czekają szlaki piesze, otwarte schroniska i widoki, których nie zasłania śnieg. Ten poradnik pokazuje, które pasmo wybrać zależnie od kondycji i oczekiwań, jak zaplanować nocleg oraz na co uważać, wyruszając w góry między czerwcem a wrześniem.
W tym artykule przeczytasz o:
Zanim wybierzesz konkretne pasmo, warto ustalić kilka rzeczy. Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (GOPR) radzi, żeby przed wyjściem sprawdzić przebieg szlaku – czy prowadzi przez las, grzbiety czy otwarte hale. Dobrze też znać rozmieszczenie schronisk i przewidywany czas marszu z punktu startowego do celu. To podstawa, dzięki której łatwiej dopasować trasę do własnej kondycji i ilości czasu, jaki masz na wycieczkę.
Rodziny z dziećmi i osoby początkujące najlepiej trafią w Beskidy, Pieniny albo Góry Stołowe, gdzie trasy są łagodniejsze i lepiej oznakowane. Doświadczeni wędrowcy szukający wyzwań powinni skierować się w Tatry, a ci, którzy cenią ciszę i mniejszy ruch turystyczny – w Bieszczady lub Gorce.
Tatry latem mają coś dla każdego, od rodzin z wózkiem po doświadczonych wędrowców. Najpopularniejszy kierunek to Morskie Oko: szeroka, asfaltowa droga prowadzi do jednego z najpiękniejszych tatrzańskich jezior i jest przejezdna nawet z wózkiem. Na osoby z dobrą kondycją i głową do wysokości czeka Orla Perć, jeden z najtrudniejszych szlaków w Polsce. Są też Rysy – najwyższy szczyt polskich Tatr, sięgający 2499 m n.p.m. W sezonie dostępne są też via ferraty, które łączą wspinaczkę z asekuracją stalową liną.
Kto szuka czegoś mniej oczywistego, powinien zajrzeć do Jaskini Mroźnej. Turyści mogą ją zwiedzać dopiero od 2023 roku, więc to jedna z najnowszych atrakcji w Tatrach. Sieć schronisk, rozmieszczonych co 2-3 godziny marszu, pozwala zaplanować kilkudniową wędrówkę bez schodzenia do doliny. Wysoko w Tatrach warunki pogodowe zmieniają się jednak z godziny na godzinę – mgła i burza to tu codzienność nawet w środku lata, a według Tatrzańskiego Parku Narodowego burze najczęściej pojawiają się w czerwcu i lipcu w godzinach południowych.
Beskidy sprawdzają się, gdy szukasz spokojniejszych, łagodniejszych tras. Pasmo jest rozległe i obejmuje kilka odrębnych obszarów. W Beskidzie Śląskim dobrą bazą jest Szczyrk. Stąd blisko na Skrzyczne i Klimczok. Najwyższym punktem całych Beskidów pozostaje Babia Góra (1725 m n.p.m.). Miejscowi nazywają ją Królową Beskidów albo Królową Niepogód, bo aura zmienia się tu gwałtownie. Na szczyt najwygodniej wejść ze schroniska Markowe Szczawiny – podejście zajmuje wtedy około 2 godzin – lub od strony Przełęczy Krowiarki.
Bacówki i niewielkie schroniska, rozmieszczone co kilka godzin marszu, to charakterystyczny element beskidzkiej infrastruktury: oferują nocleg, regionalne jedzenie i kontakt z lokalną kulturą. Umiarkowane nachylenie terenu i dobre oznakowanie tras sprawiają, że Beskidy dobrze sprawdzają się jako pierwszy większy wyjazd w góry z dziećmi.
W Karkonoszach dominuje Śnieżka (1603 m n.p.m.) – najwyższy szczyt pasma. Najczęściej wchodzi się na nią od strony Karpacza, który oferuje też inne atrakcje: Świątynię Wang, jezioro Mały Staw oraz schronisko Samotnia, popularny punkt odpoczynku w połowie trasy. Szklarska Poręba to z kolei baza wypadowa na Śnieżne Kotły i szlaki do dwóch efektownych wodospadów – Kamieńczyka i Szklarki. Ten drugi ma 13 metrów wysokości i najlepiej prezentuje się w słoneczny dzień.
Góry Stołowe rządzą się zupełnie innymi prawami. Płaskie szczyty i wapienne formacje skalne przypominają tu naturalne labirynty. Szczeliniec Wielki i Błędne Skały to najczęściej odwiedzane punkty, z łatwymi ścieżkami i licznymi platformami widokowymi. Sprawiają one, że to jedno z niewielu miejsc w polskich górach dostępnych praktycznie dla każdego, bez względu na kondycję.
Bieszczady to najlepszy wybór dla osób, które chcą uciec od tłumów i cenią rozległe, otwarte krajobrazy. Najwyższym szczytem pasma jest Tarnica (1346 m n.p.m.), a charakterystyczne dla regionu połoniny obejmują między innymi:
Ślady dawnych, opuszczonych wsi – Caryńskiego, Łopienki, Beniowej i Tyskowej – wciąż widać w okolicy i nadają wędrówkom melancholijny, wyjątkowy charakter. To też region o ograniczonej infrastrukturze noclegowej w wyższych partiach, więc trasę i zaopatrzenie trzeba zaplanować samodzielnie.
Gorce przyciągają ciszą i gęstymi świerkowymi lasami. Najwyższy szczyt pasma, Turbacz, ma 1310 m n.p.m. i roztacza widok jednocześnie na Pieniny, Tatry i Beskidy. Warte uwagi są też inne wierzchołki:
Na kilku gorczańskich szczytach, między innymi na Lubaniu i Magurkach, stoją wieże obserwacyjne. Rozciąga się z nich szeroka panorama.
Pieniński Park Narodowy jest najstarszym parkiem narodowym w Polsce i to on nadaje regionowi charakter. Główną atrakcją pozostaje spływ przełomem Dunajca. Tradycyjne tratwy prowadzone przez flisaków pokonują 18-kilometrowy odcinek rzeki w ponad 2 godziny, a spływy odbywają się od kwietnia do października. Miłośnicy pieszych tras najczęściej wybierają się na Trzy Korony, przy czym najłagodniejszy wariant to niebieski szlak z Czorsztyna przez Przełęcz Osice, zajmujący około 3 godzin.
Dla rodzin z dziećmi dobrym wyborem jest Wąwóz Homole – wapienne ściany sięgają tu do 120 metrów wysokości, a trasa jest krótsza i mniej wymagająca niż wejście na Trzy Korony. Dzięki temu Pieniny sprawdzają się jako cel krótkiego, jednodniowego wypadu bez konieczności wielogodzinnej wędrówki.
Dobrą bazą wypadową do Pienin jest Szczawnica – miasteczko uzdrowiskowe w powiecie nowotarskim, leżące nad potokiem Grajcarkiem na pograniczu Pienin i Beskidu Sądeckiego. Stąd kolej krzesełkowa wywozi na Palenicę, skąd blisko na Sokolicę, Bryjarkę i Trzy Korony, a w pobliżu samego miasteczka zobacz wodospad Zaskalnik.
Piesze wędrówki to tylko część tego, co oferują polskie góry latem. Sprawdź też inne opcje:
Dzięki takiej różnorodności wyjazd w góry latem da się zaplanować niezależnie od tego, czy głównym celem jest odpoczynek, czy aktywność fizyczna.
Wybór noclegu zależy od stylu wędrówki i charakteru danego pasma. Schroniska górskie sprawdzają się przy trasach kilkudniowych – w Tatrach, Beskidach i Karkonoszach stoją zwykle co 2-3 godziny marszu i oferują podstawowe warunki noclegowe wraz z ciepłym posiłkiem. Bacówki, mniejsze i bardziej kameralne, spotyka się przede wszystkim w Beskidach. W dolinach dobrą alternatywą są gospodarstwa agroturystyczne. Przykładem może być Bukowina Tatrzańska, jedna z najwyżej położonych wsi w Polsce, oddalona od Zakopanego o około 15 km, skąd wygodnie zorganizować codzienne wypady na szlaki bez noszenia całego ekwipunku.
Osoby ceniące niezależność mogą wybrać pole namiotowe lub kemping, szczególnie w rejonach Gorców czy Pienin. W sezonie letnim większość schronisk i kwater bywa oblegana, dlatego wcześniejsza rezerwacja to nie tylko wygoda, ale realna konieczność.
W sezonie najwięcej problemów z dojazdem i parkowaniem dotyczy najpopularniejszych celów, takich jak Morskie Oko w Tatrach. Tatrzański Park Narodowy (TPN) zaleca kupno e-biletu na oficjalny parking z wyprzedzeniem przez stronę tpn.gov.pl, bo miejsca sprzedają się wcześniej. Ceny są przy tym zmienne: we wrześniu 2026 roku e-bilet dla samochodu osobowego kosztował od 36 do 75 zł, zależnie od sezonu i terminu zakupu. Parking dzieli się na trzy części – Palenicę Białczańską, pas drogowy do 1 km i Łysą Polanę oddaloną o około 1,5 km od wejścia na szlak. O tym, gdzie się zatrzymasz, decyduje kolejność przyjazdu, dlatego TPN radzi pojawić się na miejscu przed godziną 8 rano.
Ta sama zasada działa w innych popularnych miejscach. Im wcześniej wyruszysz, tym mniejsze ryzyko korków na dojazdowych drogach i większa szansa na wolne miejsce blisko wejścia na szlak. Warto też pamiętać o lokalnych zakazach. Na terenie parków narodowych, w tym w TPN, obowiązuje zakaz wprowadzania psów oraz zakaz poruszania się po szlakach od zmierzchu do świtu w okresie od marca do listopada.
Letnie wyprawy w góry wymagają rozsądnego planowania. Nie tylko dobrej kondycji. Przed wyjściem sprawdź mapę i naładuj telefon lub urządzenie GPS. To szczególnie ważne w mniej uczęszczanych pasmach, gdzie zasięg bywa ograniczony. Poinformuj też bliskich o trasie i przewidywanej godzinie powrotu.
Na szczytach temperatura jest z reguły niższa niż u stóp gór – Tatrzański Park Narodowy podaje, że każde 100 metrów wyżej to około 1°C mniej – a letnie burze, najgroźniejsze zjawisko tatrzańskiego lata, pojawiają się nagle. GOPR rekomenduje, żeby w plecaku – niezależnie od pory roku – zawsze znalazły się:
Unikaj też samotnych wędrówek na trudniejszych odcinkach i zawsze trzymaj się wyznaczonych szlaków, zwłaszcza w granicach parków narodowych.
Na jednodniowy, intensywny wypad dobrze sprawdzają się Pieniny. Wąwóz Homole to krótka, ale efektowna trasa z wapiennymi ścianami do 120 metrów wysokości, a spływ Dunajcem trwa niewiele ponad 2 godziny. Podobnie łatwo dostępne są Góry Stołowe, gdzie Szczeliniec Wielki i Błędne Skały oferują krótkie ścieżki z platformami widokowymi bez konieczności całodniowej wędrówki.
Alternatywą dla zatłoczonego latem Podhala są Gorce – ciche, z gęstymi lasami i widokiem na Tatry z Turbacza. Drugą opcją jest Krynica-Zdrój w Beskidzie Sądeckim, uzdrowisko na wysokości około 650 m n.p.m. z koleją gondolową na Jaworzynę Krynicką. Obie destynacje dają dostęp do gór bez tłumu typowego dla Zakopanego w sezonie.
Rodzinom z dziećmi najlepiej sprawdzą się trasy o niewielkim przewyższeniu i dobrej infrastrukturze. Takie są Góry Stołowe (Szczeliniec Wielki, Błędne Skały) oraz Pieniny. W Pieninach oprócz łatwiejszych szlaków na Trzy Korony dostępny jest spływ Dunajcem, atrakcyjny nawet dla najmłodszych.
Na trzydniowy wyjazd dobrze sprawdzają się Bieszczady – rozległe połoniny i niewielka liczba schronisk w wyższych partiach sprzyjają dłuższej, samodzielnie zaplanowanej wędrówce bez pośpiechu. Alternatywą jest połączenie Pienin ze Szczawnicą: pierwszego dnia spływ Dunajcem i Wąwóz Homole, drugiego wejście na Trzy Korony, a trzeciego dłuższa trasa w sąsiednim Beskidzie Sądeckim.
Źródła: