Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Makijaż lat 90. to mieszanka dwóch skrajności. Z jednej strony matowa, uporządkowana cera i cienkie brwi, z drugiej odważne kolory na oczach i ustach. Właśnie ten kontrast sprawia, że styl tamtej dekady regularnie wraca na wybiegi i do codziennych stylizacji. Sprawdź, jakie techniki i produkty go definiowały, kto był jego twarzą i jak odtworzyć go dzisiaj.
W tym artykule przeczytasz o:
Podstawą całej stylizacji była matowa, jednolita cera. Podkłady stosowane w tamtym okresie miały wysokie krycie i matowe wykończenie, a puder dodatkowo utrwalał efekt i zapobiegał błyszczeniu się skóry. Na tak przygotowanej bazie mocniej wybrzmiewały kolorowe akcenty na oczach i ustach.
Róż nakładano głównie na kości policzkowe, co dodatkowo modelowało twarz i wprowadzało kontrast wobec matowej bazy. Bronzer stosowano rzadziej niż dzisiaj i w mniejszych ilościach, ale już wtedy służył do delikatnego wymodelowania rysów.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech tej dekady były bardzo cienkie, zwykle zaokrąglone brwi, rysowane głównie kredką. Uzyskiwano je przez systematyczne wyskubywanie włosków, aż pozostawała z nich jedna, wąska linia.
Na powiekach dominował biały, niebieski lub fioletowy cień, nakładany wysoko, czasem aż pod łuk brwiowy. Popularne było też intensywne smokey eye i podkreślanie powiek ziemistymi odcieniami brązu. Wiele stylizacji łączyło jeden dominujący kolor z czarną kredką prowadzoną wzdłuż linii rzęs, a rozmazanie konturu dawało efekt przydymienia. Nie brakowało też brokatu i innych błyszczących dodatków.
Pastelową, bardziej dziewczęcą wersję tego looku łatwo odtworzyć jednym dominującym odcieniem na całej powiece. Tutorial makijażu lat 90. na Douglas.pl radzi wybrać delikatne pastelowe błękity lub zielenie zamiast intensywnego niebieskiego i nie bać się nakładać ich obficie. Kremowe tekstury warto rozprowadzać palcem, a w bardziej odważnej wersji dodatkowo nałożyć cień tuż pod linią rzęs.
Rzęsy tuszowano mocno, czasem aż do sklejenia. Charakterystyczny efekt „pajęczych nóżek” był wtedy zamierzonym elementem stylizacji, nie przypadkową usterką.
Jeśli szukasz gotowego zestawu kolorów w duchu tamtej dekady, dobrym punktem wyjścia jest paleta cieni NYX Ultimate Shadow Palette w wersji Vintage Jean Baby. Łączy matowe i metaliczne brązy z bielą oraz odcieniami niebieskiego – dokładnie tę kombinację, która dominowała w makijażu oczu lat 90.
To właśnie w tej dekadzie konturówka do ust stała się samodzielnym, widocznym elementem makijażu, a nie jedynie sposobem na przedłużenie trwałości szminki. Kontur rysowano wyraźnie, często w odcieniu ciemniejszym niż wypełnienie, a niektóre kobiety pozostawiały usta niemal bez wypełnienia w ogóle – sam widoczny kontur był efektem samym w sobie.
Najczęściej wybierane kolory ust to:
Wyrazisty kontur łączono też z błyszczykiem, najchętniej z drobinkami, nakładanym na środek ust dla efektu optycznego powiększenia. Pomadki miały zwykle matowe lub lekko satynowe wykończenie.
Obok dziewczęcych, pastelowych stylizacji lata 90. wykształciły też swoje przeciwieństwo – makijaż grunge. Charakteryzowały go mocno podkreślone oczy: czarny eyeliner, kredka lub cień rysowane dookoła oka i celowo rozcierane, tak aby uzyskać nonszalancki, lekko „przybrudzony” efekt. Do tego czerwona lub burgundowa szminka, nałożona równie niedbale jak makijaż oczu.
Odmianą tego stylu jest cherry coke make-up. Łączy grunge z kolorami inspirowanymi wiśniową colą – czernią i burgundem. Burgundową pomadką malowano wtedy nie tylko usta, ale też policzki jako róż, a same usta pozostawały w głębokiej, ciemnej czerwieni. Ten sam duch buntu wobec klasycznych kanonów piękna definiował estetykę sceny grunge z Kurtem Cobainem i Nirvaną na czele – przydymione oczy i ciemne usta stały się wtedy wizualnym znakiem rozpoznawczym całej subkultury.
To właśnie gwiazdy muzyki i mody wyznaczały wtedy kierunki w makijażu, a ich stylizacje do dziś wracają jako inspiracja:
Więcej sylwetek i kontekstu, jak poszczególne gwiazdy wpłynęły na trendy tamtej dekady, znajdziesz w artykule o ikonach stylu lat 90. na blogu Cocolita.pl.
Wersja dziewczęca, pastelowa, jest najłatwiejsza do powtórzenia na co dzień. Warto zachować kolejność kroków:
Wersję grunge lub cherry coke buduje się inaczej – zamiast pastelowych cieni pracuje się czarną kredką rozcieraną wokół oka, a usta kończy ciemna, burgundowa lub czerwona pomadka nałożona z rozmyślnym niedbalstwem.
Moda w makijażu, podobnie jak w ubraniach, zatacza koło. Regularnie wraca do przeszłości i czerpie z niej najmocniejsze punkty, dostosowując je do dzisiejszych oczekiwań. Z lat 90. do współczesnych stylizacji przetrwały przede wszystkim wyrazista konturówka do ust, matowa cera jako baza makijażu oraz – w łagodniejszej formie – kolorowe cienie do powiek. Ultracienkie brwi czy niebieski cień na całej powiece pozostają dziś raczej wyjątkiem niż normą. Jako punkt odniesienia wciąż jednak inspirują kolejne pokolenia do eksperymentowania z kolorem i konturem.
Źródła: