Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Parafina do włosów wraca do salonów fryzjerskich i domowych zestawów pielęgnacyjnych jako sposób na szybki połysk i gładkość. Zanim zdecydujesz się na taki zabieg, warto sprawdzić, skąd bierze się ten składnik, jak naprawdę działa na różne rodzaje włosów i kiedy lepiej z niego zrezygnować.
W tym artykule przeczytasz o:
Parafina kosmetyczna to produkt destylacji ropy naftowej, oczyszczany do bardzo wysokiego stopnia czystości, zanim trafi do kosmetyku. W składach produktów pojawia się pod kilkoma nazwami INCI:
To dlatego ta sama substancja bywa na etykiecie ukryta pod różnymi określeniami. Parafina to produkt tani, bezzapachowy i bezbarwny. Nie utlenia się, więc można go długo przechowywać, a dodatkowo jest stabilny chemicznie i odporny na promieniowanie UV – nie rozkłada się na inne, szkodliwe substancje. Jej struktura różni się od struktury lipidów skóry, dlatego składniki parafiny nie powinny odkładać się w organizmie.
Na włosie parafina tworzy cienką, emolientową otoczkę, która ogranicza odparowywanie wilgoci i zmniejsza puszenie się kosmyków. Na powierzchni powstaje też ochronny, zmiękczający film, nazywany warstwą okluzyjną. Efekt jest jednak przede wszystkim wizualny. Włosy nabłyszczają się i wygładzają na oko, ale sama parafina nie ma właściwości odżywczych – nie wnika w strukturę włosa i nie dostarcza mu składników odżywczych, tak jak robią to na przykład oleje roślinne.
Reakcja włosów na parafinę zależy od ich stanu wyjściowego. Na włosach zdrowych i już dobrze nawilżonych efekt bywa zadowalający, a na suchych i zniszczonych – odwrotny.
Blog BlondHairCare opisuje ją wprost jako tani, neutralny i mało wartościowy wypełniacz, który dobrze sprawdza się tylko na włosach, które nie wymagają głębszej regeneracji.
Tak, w odpowiednio oczyszczonej formie parafina jest uznawana za substancję bezpieczną. Związki z grupy parafin nie wywołują stanów zapalnych, nie kumulują się w organizmie i są nietoksyczne. W odpowiednim stężeniu nie są też komedogenne ani uczulające. W Unii Europejskiej parafiny kosmetyczne muszą spełniać normy czystości określone w rozporządzeniu WE 1223/2009 dotyczącym produktów kosmetycznych, zanim trafią do sprzedaży.
Jest jednak wyjątek. Osoby ze skórą trądzikową, tłustą lub mieszaną mogą po kontakcie z parafiną zaobserwować u siebie zmiany trądzikowe, pojedyncze wypryski lub wzmożone przetłuszczanie. Przy zabiegu parafinowym produkt styka się nie tylko z włosami, ale i ze skórą głowy, dlatego przy skłonności do takich problemów warto zachować ostrożność.
Zbyt częste nakładanie warstwy okluzyjnej może zaburzać naturalne parowanie wody ze skóry, co paradoksalnie prowadzi do jej większego przesuszenia. Z tego powodu zabieg parafinowy warto traktować jako zabieg doraźny, a nie codzienny element pielęgnacji. Kontrola temperatury produktu podczas nakładania i jego dokładne zmycie po zabiegu to podstawowe zasady bezpieczeństwa.
Tak. Związki z grupy parafin nie wywołują stanów zapalnych, nie kumulują się w organizmie, są nietoksyczne i w odpowiednim stężeniu nie uczulają. W Unii Europejskiej ich stosowanie w kosmetykach reguluje rozporządzenie WE 1223/2009, które określa wymagane normy czystości.
Przy zbyt częstej aplikacji lub wysokim stężeniu parafina może nasilać zmiany trądzikowe, zapychać pory i powodować wypryski, zwłaszcza u osób ze skórą tłustą lub mieszaną. Wielokrotne tworzenie warstwy okluzyjnej zaburza też naturalne parowanie wody, co prowadzi do większego przesuszenia skóry.
Parafina natłuszcza skórę i włosy, ogranicza utratę wody i tworzy na powierzchni ochronną warstwę. Na włosach widać to głównie w postaci wygładzenia i nabłyszczenia – najwyraźniej na włosach już zdrowych i nawilżonych.
Źródła: