Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Wybór między głośnikami podłogowymi a monitorami rzadko rozstrzyga się na poziomie marki czy ceny. Decydują dwie rzeczy: metraż pomieszczenia i to, co rozumiesz przez słowo “monitor”. Bo znaczy ono dwie różne rzeczy. Dopóki tego nie rozdzielisz, porównywanie modeli prowadzi donikąd.
W tym artykule przeczytasz o:
W polskiej branży audio monitor to po prostu kolumna podstawkowa. Serwis Akustyka.pl pisze wprost o “kolumnach podstawkowych, czyli monitorach”, którym przypisuje lepszą scenę dźwiękową i bardziej punktowe źródło dźwięku niż konstrukcjom podłogowym. W tym znaczeniu monitor to mniejszy brat podłogówki z tej samej serii, kupowany do zestawu stereo w salonie.
Drugie znaczenie pochodzi ze studia. Producenci projektują monitory odsłuchowe tak, aby przetwornik wysokotonowy celował prosto w ucho słuchacza, a dwa głośniki i głowa tworzyły trójkąt równoboczny. Takie konstrukcje mają pokazywać nagranie bez upiększeń, dlatego wiele z nich dostaje filtry korekcyjne, które wyrównują brzmienie do możliwie neutralnego. Szukasz sprzętu na wieczór z płytą w salonie? Interesuje Cię pierwsze znaczenie. Miksujesz własne nagrania? Drugie.
Wszystko sprowadza się do objętości obudowy. Kolumny podłogowe mierzą zazwyczaj od 90 cm do 1,20 m i mieszczą kilka przetworników, dzięki czemu schodzą naturalnie w okolice 30-35 Hz. Konstrukcje podstawkowe mają często poniżej 40 cm wysokości, są dwudrożne, a ich bas kończy się zwykle w przedziale 50-60 Hz. Akustyka.pl ujmuje to w jednym zdaniu: kolumny podstawkowe “praktycznie zawsze mają mniej basu, który nie sięga tak nisko”, a odpowiada za to kubatura obudowy.
| Parametr | Kolumny podłogowe | Kolumny podstawkowe (monitory) |
|---|---|---|
| Wysokość obudowy | 90 cm do 1,20 m | często poniżej 40 cm |
| Zejście w basie | ok. 30-35 Hz | zwykle 50-60 Hz |
| Skuteczność | często powyżej 90 dB/W/m | niższa, przyjmują też mniej mocy |
| Cena w tej samej serii | punkt odniesienia | nawet 2-3 razy taniej |
| Dodatki potrzebne do startu | kolce odsprzęgające | statywy, czasem subwoofer |
Mniejsza obudowa ma jednak przewagę, o której w sklepie mówi się rzadko. Łukasz Człapiński, kierownik salonu Top Hi-Fi & Video Design w Łodzi, zwraca uwagę, że mniejsza konstrukcja ogranicza liczbę problemów z rezonansami. Efekt? Głośniki podstawkowe bywają lepiej zestrojone niż podłogówki tego samego producenta, mimo podobnych przetworników i materiałów obudowy.
Popularna zasada mówi, że monitory pasują do pomieszczeń nieprzekraczających 20 metrów kwadratowych, a podłogówki nagłośnią nawet kilkadziesiąt metrów kwadratowych. W praktyce liczy się jeszcze jedno: mody własne pomieszczenia, czyli częstotliwości rezonansowe wynikające z jego wymiarów. W pokoju 5 m na 4 m o wysokości 2,5 m pierwsze mody osiowe wypadają w okolicach 34 Hz, 43 Hz i 68 Hz. Kolumna podłogowa schodząca do 30-35 Hz trafia dokładnie w ten zakres i mocno go pobudza. Słychać to jako buczenie, nie jako bas.
Dlatego redakcja Akustyka.pl radzi rozważyć kolumny podstawkowe także w standardowych pomieszczeniach o wielkości 20-30 metrów kwadratowych. Ich ograniczone zejście w dół paradoksalnie ułatwia życie. Łatwiej znaleźć dla nich ustawienie, w którym bas jest równy, a nie tylko obfity.
Nawet dobrze dobrana para zagra przeciętnie, jeśli stanie w złym miejscu. Punktem wyjścia jest trójkąt równoboczny, którego wierzchołki tworzą obie kolumny i głowa słuchacza, z bokiem o długości około 2-3 metrów. W salonie o powierzchni 20 metrów kwadratowych najczęściej sprawdza się 2,5 metra.
Typowe błędy, które psują efekt:
Podłogówki mają tu drobną przewagę praktyczną. Ich przetwornik wysokotonowy siedzi zwykle 90-100 cm nad podłogą, czyli mniej więcej na wysokości uszu siedzącego słuchacza. Monitor wymaga statywu, ale w zamian oddaje tę wysokość w Twoje ręce.
Sama cena pary kolumn myli. Do monitorów dochodzą porządne statywy, których ceny serwis HomeCineSolutions szacuje na 70-300 euro, oraz dłuższe przewody głośnikowe. Podłogówki wymagają kolców odsprzęgających za 25-50 euro. Osobną pozycją zostaje adaptacja akustyczna: podstawowy zestaw paneli pochłaniających kosztuje 300-500 euro, a panele o wymiarach 60 na 120 cm w punktach pierwszych odbić wyraźnie porządkują scenę stereo. Pułapki basowe w pionowych narożach za kolumnami stabilizują energię, która kumuluje się w rogach.
Przy identycznym budżecie lepsze jakościowo kolumny podstawkowe zwykle przewyższają tańsze modele podłogowe. Decyduje gęstość i sztywność obudowy, jakość przetworników oraz staranność wykonania zwrotnicy. W tej samej serii różnica w cenie bywa dwu- lub trzykrotna, więc za kwotę przewidzianą na podstawowe podłogówki sięgniesz po monitory z wyższej półki.
Wybór nie jest zerojedynkowy. Monitory ograniczone do 50-60 Hz uzupełnia subwoofer, który odtwarza najniższe częstotliwości, od kilku do kilkudziesięciu Hz, i wpływa nie tylko na ilość basu, ale też na jego jakość. Częstotliwość podziału w okolicach 80 Hz odciąża kolumny podstawkowe i przerzuca problematyczny zakres na subwoofer. Zyskujesz przy tym swobodę: subwoofer ustawiasz tam, gdzie bas brzmi najlepiej, niezależnie od pozycji kolumn.
Granica między konstrukcjami zresztą się zaciera. Aktywne kolumny podstawkowe z wbudowaną amplifikacją i cyfrową korekcją potrafią rywalizować z dużo większymi zestawami klasycznymi.
Pokój poniżej 20 metrów kwadratowych? Zacznij od monitorów, a subwoofer rozważ dopiero później. Przy kilkudziesięciu metrach kwadratowych sprawdzaj parametry, nie gabaryt. Akustyka.pl przypomina, że podłogówki zwykle przyjmują więcej mocy i są bardziej efektywne, ale dobrze dobrany zestaw podstawkowy też nagłośni duże wnętrze. Specjalista Top Hi-Fi radzi w takim wypadku szukać efektywności przynajmniej 88 dB oraz przetwornika nisko- lub średnio-niskotonowego o średnicy minimum 6,5 cala.
Ostatni krok wygląda zawsze tak samo. Odsłuch na własnym, dobrze znanym materiale muzycznym. Parametry zawężają listę, wyboru nie robią za Ciebie.
W hi-fi monitor to nazwa kolumny podstawkowej. Stawia się ją na statywie, szafce lub półce, tak aby przetwornik wysokotonowy znalazł się mniej więcej na wysokości uszu. W studiu nagraniowym monitor oznacza głośnik odsłuchowy, który producenci projektują tak, by kierował wysokie tony wprost w stronę ucha. Oba znaczenia dotyczą głośników, różni je przeznaczenie i sposób ustawienia.
Jednej odpowiedzi nie ma, bo decyduje pomieszczenie i budżet. Podłogówki dają więcej basu i schodzą niżej dzięki większej kubaturze i większej liczbie głośników, przyjmują też więcej mocy. Podstawkowe kosztują w tej samej serii nawet dwa do trzech razy mniej, łatwiej znaleźć dla nich dobre miejsce i bywają lepiej zestrojone, bo mniejsza obudowa generuje mniej rezonansów.
Zależy, co robisz z dźwiękiem. Monitor odsłuchowy pracuje w trójkącie równobocznym, z przetwornikiem wysokotonowym na wysokości uszu, i ma pokazać nagranie takim, jakie jest. To przydaje się przy miksowaniu. Do słuchania muzyki w salonie zwykle wygodniejsza okaże się klasyczna kolumna hi-fi, podstawkowa albo podłogowa, dobrana do metrażu.
Przetwornik wysokotonowy powinien znaleźć się na wysokości uszu, bo monitory kierują dźwięk wprost w stronę ucha słuchacza. Gdy nie da się tego uzyskać, pomaga podstawka izolująca albo pochylenie obudowy w górę lub w dół. Głośniki powinny przy tym stać symetrycznie względem miejsca odsłuchu i nie za blisko ściany.
Źródła: