Newsletter Subscribe
Enter your email address below and subscribe to our newsletter
Enter your email address below and subscribe to our newsletter

Gramofon podłączony wprost do wzmacniacza mocy gra cicho i płasko. Komputer podpięty do wysokiej klasy słuchawek brzmi podobnie – bez dynamiki, z zauważalnym szumem tła. Winowajcą zwykle nie jest samo źródło ani głośniki, tylko brak jednego ogniwa w torze audio: przedwzmacniacza. To on przygotowuje sygnał, zanim trafi do dalszego przetwarzania, i w dużej mierze decyduje o tym, jak system zabrzmi już na wejściu.
W tym artykule przeczytasz o:
Przedwzmacniacz pośredniczy między źródłem dźwięku a wzmacniaczem mocy. Wbrew nazwie nie zawsze musi wzmacniać sygnał – jego zadaniem jest przede wszystkim regulacja poziomu głośności, wprowadzanie korekcji oraz wysterowanie końcówki mocy. Dzięki temu rozdzieleniu udaje się oddzielić delikatne obwody małosygnałowe od tych, w których płyną duże prądy i napięcia, czyli od sekcji wzmacniaczy mocy. To realna korzyść, nie tylko teoria: mniej zakłóceń przenika do czułej części toru sygnałowego.
W praktyce przedwzmacniacz odpowiada też za pierwszy etap obróbki sygnału ze źródła. Zaczyna się od wyboru wejścia – gramofonu, odtwarzacza CD czy komputera – a dopiero potem następuje regulacja poziomu i ewentualna korekcja barwy. Bez tego etapu trudno wygodnie przełączać się między urządzeniami i utrzymać spójną głośność odsłuchu.
Podstawowy podział prowadzi przez sposób pracy z sygnałem. Przedwzmacniacze aktywne wykorzystują układy elektroniczne – tranzystory, wzmacniacze operacyjne lub lampy – do realnego podbicia sygnału i oferują szerszą kontrolę parametrów. Przedwzmacniacze pasywne działają inaczej: nie mają elementów aktywnych, a opierają się tylko na tłumieniu sygnału. Typowa konstrukcja to selektor wejść na przekaźnikach, a za nim potencjometr.
Wśród konstrukcji aktywnych osobną kategorię stanowią modele lampowe i tranzystorowe. Lampowe przedwzmacniacze wprowadzają zniekształcenia parzystych harmonicznych – to właśnie one odpowiadają za odczucie ciepłego, “lampowego” brzmienia, cenionego w systemach nastawionych na muzykalność. Wersje tranzystorowe stawiają na inny kompromis: wyższą precyzję i stabilność pracy przy niższym poziomie zniekształceń.
Te dwa elementy łatwo pomylić, bo w wielu urządzeniach siedzą w jednej obudowie. Zakres obowiązków mają jednak inny. Wzmacniacz mocy odpowiada za wzmocnienie sygnału, czyli dostarczenie mu energii potrzebnej do napędzenia głośników. Przedwzmacniacz robi coś innego – przetwarza sygnał na potrzeby wzmacniacza mocy, wyrównując jego poziom, zanim ten trafi dalej.
Krótko: wzmacniacz mocy to siła napędowa systemu, a przedwzmacniacz – jego centrum sterowania i przygotowania sygnału. Jeden bez drugiego nie da pełnego, kontrolowanego brzmienia.
Osobny przypadek to przedwzmacniacz gramofonowy, nazywany też preampem. Odpowiada za korekcję basów oraz ścieżek niskich i wysokich, dzięki czemu przywraca pierwotne brzmienie tonów zapisane na płycie winylowej. Wykonuje też wyrównanie poziomu impedancji sygnałów wejściowych i wyjściowych, co ma znaczenie dla czystości przekazu.
Wszystkie gramofony z wkładkami MM lub MC wymagają takiego specjalnego przedwzmacniacza – bez niego sygnał jest zbyt słaby i tonalnie “krzywy”. Wiele współczesnych wzmacniaczy ma go już wbudowanego; poznasz to po osobnym wejściu oznaczonym jako “Phono”. Dobór przedwzmacniacza gramofonowego nie jest jednak uniwersalny: liczy się napięcie wyjściowe wkładki, inne dla MM, a inne dla wkładki MC.
Wybór przedwzmacniacza gramofonowego zaczyna się od wkładki, bo to ona narzuca wymagania. Wkładka MM, z ruchomym magnesem, generuje napięcie w zakresie 2,5-7 mV. Wkładka MC daje sygnał znacznie słabszy – od 0,1 do 2 mV. Im słabszy sygnał wejściowy, tym wyższej klasy przedwzmacniacz jest potrzebny, dlatego do wkładek MC dobiera się osobno klasyfikowany sprzęt.
Kluczowy parametr to stosunek sygnału do szumu (S/N). Im wyższa wartość, tym czystszy dźwięk na wyjściu. Dla wkładek MM typowe wartości mieszczą się w przedziale 65-86 dB, a dla wkładek MC sięgają nawet 92 dB – te wartości podaje poradnik o wyborze przedwzmacniacza do gramofonu. Drugi parametr to impedancja wejściowa, którą warto dopasować do wkładki: dla MM zwykle 47 kΩ, dla MC od 10 do 1000 Ω. Impedancja wyjściowa przedwzmacniacza powinna być z kolei możliwie najniższa.
Przy porównywaniu modeli pomocne jest zestawienie kilku parametrów obok siebie:
Wzmocnienie w decybelach też ma znaczenie – im wyższe, tym głośniej zagra gramofon bez dokładania mocy z zewnątrz, jak zaznacza poradnik o przedwzmacniaczach gramofonowych Artom Audio.
Do lat osiemdziesiątych zewnętrzny przedwzmacniacz, oddzielony fizycznie od końcówki mocy, był rozwiązaniem bardzo powszechnym. Dziś takie podejście jest coraz rzadsze. Powód jest prozaiczny: obecna technika pozwala połączyć wzmacniacz mocy i przedwzmacniacz w jednej obudowie bez kompromisów jakościowych, więc większość producentów po prostu to robi.
Osobne przedwzmacniacze wciąż mają jednak swoje miejsce – głównie w sprzęcie wysokiej klasy, gdzie fizyczne rozdzielenie obwodów małosygnałowych i mocy dalej ma znaczenie dla jakości brzmienia.
Przedwzmacniacz reguluje poziom głośności, wprowadza korekcje sygnału i wysterowuje końcówkę mocy. Odpowiada też za pierwszy etap obróbki sygnału ze źródła, zaczynając od wyboru wejścia.
Tak, choć nie zawsze jako osobne urządzenie. W większości współczesnych wzmacniaczy przedwzmacniacz i końcówka mocy siedzą w jednej obudowie, bo da się je połączyć bez utraty jakości. Ten etap toru sygnałowego jest więc obecny niemal zawsze – pytanie dotyczy tylko tego, czy jest wydzielony fizycznie, czy zintegrowany.
Wzmacniacz mocy odpowiada za wzmocnienie sygnału potrzebne do napędzenia głośników. Przedwzmacniacz przetwarza i wyrównuje sygnał, zanim trafi do wzmacniacza mocy – to wcześniejszy etap toru, nie zamiennik tego drugiego.
Wzmacniacz mocy w systemie audio odpowiada za wzmocnienie sygnału do poziomu zdolnego napędzić głośniki. To on dostarcza energię potrzebną do wygenerowania słyszalnego dźwięku, podczas gdy wcześniejsze przygotowanie sygnału należy do przedwzmacniacza.
Źródła: